Muszę się podzielić z Wami tym, że sięgnąłem dzisiaj po coś bardzo sentymentalnego. Ogólnie musicie wiedzieć, że raczej nie należę do osób lubiących ckliwe i patetyczne historie, ale dziś uległem tej pokusie. W taki oto sposób wszedłem w posiadanie zbioru “The Shape of Things” pod redakcją Damona Knighta.

The Shape of Things

Tę perełkę znalazłem na półce jednego nowojorskiego antykwariatu. W pierwszej dekadzie istnienia pisma ukazywały się systematycznie jako coroczny zbiór najlepszych opowiadań pod redakcją Anthony’ego Bouchera – jednego z naszych ojców założycieli. Co ciekawe chyba nawet Gordon nie ma ich wszystkich, ponieważ patrząc po naszych redakcyjnych półkach, nie znalazłem wszystkich, a wręcz tylko kilka sztuk. Dobry stan książki, na który składała się ładna i niezniszczona, twarda okładka oraz ochronna folia papierowej obwoluty, przyczynił się do tego, że poniosłem wydatek rzędu 10$. Nie ukrywam – wydatek dość wysoki, jak na nowojorskie, antykwaryczne standardy. Nie mogłem jednak mimo wszystko przejść obok tej pozycji obojętnie. Głównie moją uwagę przykuły nazwiska – Clark i Asimov oraz Avram Davidson, Richard Matheson, Shirley Jackson i inni.

Czy to dobry wybór?

Biorąc pod uwagę tę przypadkową historię, zastanawiam się teraz, czy uważacie, że powinniśmy sięgać po takie teksty? Pamiętam jak pozytywnie i z jaką ciekawością przyjęliście opowiadania George’a R.R. Martina “A w tunelach panował mrok”, który opublikowaliśmy w numerze 2/2010. Dajcie znać, jakie są Wasze odczucia. Czy chcielibyście więcej takich opowiadań w Fandsf? Może warto byłoby raz na jakiś czas poruszyć temat starszych publikacji? Może mógłby powstać cały cykl takich “antyków”, jak niegdyś publikowane przez Gordona “classic reprints”? Czekam na Wasze opinie.

Trafiłem na perełkę i polecam!

Aha, byłbym zapomniał. Chciałbym Wam polecić jeszcze coś niezwiązanego co prawda z pracą i pisaniem, a bardziej lekturę dla przyjemności. Jakiś czas temu w jednej z moich ulubionych londyńskich księgarni o nazwie “Foyles” na Charing Cross Road wziąłem do ręki totalnie przypadkową pozycję. Czasem tak robię, jestem ciekaw co przyniesie los. Zacząłem przeglądać, aż w końcu podjąłem decyzję, że ją kupię. Była to opowieść “The Ask” Sama Lipsyte’a. Nie znałem wcześniej tego autora, no może poza tym, że napisał on wstęp do amerykańskiego wydania “Pornografii” Gombrowicza. Co prawda nie miałem wówczas czasu, aby pochłonąć od razu całość, ale nawet te krótkie fragmenty spowodowały, że zamówiłem dodatkowo zbiór opowiadań pt. “Vanus Drive”. Uwierzcie mi, że już przy pierwszym opowiadaniu “Old Soul” byłem pod ogromnym wrażeniem. To co urzekło mnie najbardziej to minimalistyczny rygor narracyjny i błyskotliwe dialogi. Autor sprawia wrażenie agresywnego satyryka w połączeniu z pisarzem, który zapuszcza się na terytoria zajmowane przez autorów takich jak np. Chuck Palahniuk. Fragment który świetnie oddaje charakter tej prozy zamieszczam poniżej.